Cyfrowy cios w Chiny
Podatek cyfrowy powraca, ale w nowej odsłonie. Tym razem mieliby go płacić przede wszystkim giganci e-commerce z Chin, a nie amerykańskie big techy – dowiaduje się „Rzeczpospolita”. Do wykazu prac rządu trafi wkrótce przygotowany przez resort cyfryzacji projekt tzw. równościowego podatku od usług cyfrowych, który zyskał już „zielone światło” od Ministerstwa Finansów. Nowe przepisy zaczęłyby obowiązywać w 2027 r. Wpływy z podatku w pierwszym roku szacowane są na 2 mld zł, a docelowo przekraczałyby nawet 3 mld zł. Obecnie celownik ustawiony jest na Chiny. Mechanizm ma być prosty: podatek cyfrowy zostanie pomniejszony o zapłacony w Polsce CIT. To rozwiązanie chroni firmy posiadające tu biura i zatrudniające pracowników, a uderza w podmioty, które jedynie „wyciągają” zyski z rynku.