Jak zainwestować kilkaset złotych z wielkim zyskiem, czyli konkurencja w turystyce czyni cuda
Kupujesz wycieczkę dzisiaj, ale jedziesz dopiero za rok. Co w tym dziwnego? Nic, poza tym, że rezerwując wyjazd z dużym wyprzedzeniem wpłacasz tylko 5-10 procent całej sumy. Resztę dopłacasz na niecały miesiąc przed podróżą. A to oznacza, że inwestujesz pieniądze lepiej niż gdybyś miał je ulokować w banku na lokacie czy nawet grając na giełdzie papierów wartościowych (biorąc pod uwagę średnie zyski z takiej inwestycji) - wyliczył Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldata.
Biura podróży stworzyły tak korzystne warunki, że to się po prostu bardzo opłaca. Nie licząc innych dodawanych przez organizatorów wypoczynku "benefitów", jak gwarancje i ubezpieczenia gratis lub za symboliczne stawki. Oczywiście taka promocja nie trwa wiecznie. Najlepsze warunki skończą się wraz z końcem sierpnia.
Jaki z tego wniosek? Mało odkrywczy - konkurencja czyni cuda. Oby tylko zasady tego wyścigu do portfela klienta były oparte na racjonalnych przesłankach i wyliczeniach, inaczej touroperatorzy wpędzą się w kłopoty.